W oszustwach zawsze chodzi o zdobycie zaufania. Takiemu Silbersztajnowi w PRLu wystarczyły obietnice świetlanej przyszłości obudowane bajeczkami o luksusie życia na zachodzie. I to rzeczywiście wtedy wystarczało. Takie były czasu. Ale
u dziesiejszych oszustów scamerów kiedy wzbudzenie zaufania nie zadziała to akcja przechodzi w formę zastraszania.
A nasz Jacek ben Silberstein jest przyjazny jak do rany przyłóż. Jak lekarstwo na każdy kłopot. Kto by takiego nie lubił?
Zastanawiam się jedynie czy ta naiwność jest (była?) przypisywana jedynie nasza cecha narodowa?
Na filmie padaj słowa ja nie mógł bym stad wyjechać bo nie ma takiego innego kraju jak Polska. Według mnie to jest zmyślone. Naiwnośc czy głupota sa cechami ludzkimi a nie narodowymi. To tak jak z tym powiedzonkiem Polak madry po szkodzie. Co jest oczywista bzdura. To taka po prostu cecha gatunku ludzkiego?! Badanie nad ludzkimi odruchami nie może mieć myslenia stereotypowego bo inaczej cofamy się do jaskini i kamienia. Jakby Bóg w niedziele nie odpoczywał to było by z nami lepiej? Takich spieprzonych rzeczy jest w nas pełno. I jedna szczególna.

Ale nie ważne.
