Sebastian999 napisał(a):
Ten motyw z tymi nagraniami w ogóle niedopracowany, bo mało sensowne żeby pani z Ostsee Radio ot tak dała Binterowi oryginały nagrań nie mając kopii. Po drugie mecenas (Jacek Koman) wiedział o tych nagraniach i nawet po wypadku/zniszczeniu dowodów powinien spróbować skontaktować się z Ostsee i uzyskać od nich przynajmniej jakąś relację co wiedzą, co słyszeli tamtej feralnej nocy.
Ja się dziwiłem że tak łatwo mu te taśmy dała? Pod warunkiem że odda ale kto to wie kiedy?
Może jak będzie przypadkiem znowu tam przejeżdżać? Najlepiej byłoby jakby wział
"nagrywacza", kiedyś to się nazywało walkman, zrobił by se własna kopię i miałby swoje.
A potem mógłby się spokojnie zutylizować z samochodem. Jak mu się nie chciało dalej grać..
Komuś tu się mocno nie chciało myśleć?
Inna możliwość, że chciała go zobaczyć jeszcze raz bo jej się spodobał? No ale to nie było zagrane :) Więc tak możliwośc odrzucam.
Jest też ciekawa scena przy telefonie. Kiedy dzwoni do prawnika a potem przy aparacie niemal zostawił te położone taśmy. Takim lekceważacym podejściem jakby sam pomógł nieszczęściu.
Tak jakby sam uruchomił fatum?
Inna sprawa że nie wiem jak było naprawdę?
Ale oglada się super. Póki co dostałem wersję filmowa a nie serial.
Z chęci jednak wezmę się za całość.