Forum Polskiego Kina

Teraz jest 8 sierpnia 2026, 08:13

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę... 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: "Heweliusz"
PostNapisane: 7 listopada 2025, 10:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3571
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Mocno reklamowany i długo oczekiwany serial Jana Holoubka o głośniej katastrofie promu. Obejrzałem dopiero pierwszy odcinek i po tej niewielkiej części całości mogę na razie stwierdzić, że jest ciekawie: gęsta atmosfera, zaburzona chronologia zdarzeń, efektowne sceny na morzu. Zapewne w ciągu długiego weekendu zobaczę całość.
Kiedy w serialu widać dokumentalne zdjęcia, pokazywane w 1993 r. w serwisach informacyjnych, to od razu przypomniał mi się ten czas, gdy jako nastolatek oglądałem z rodzicami "Wiadomości" z tragicznymi informacjami o katastrofie.

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 8 listopada 2025, 00:30 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3593
Posty na Forum KP: 537
Polskie katastrofy to jedna z moich pasji - nie tak mocna, jak polscy aktorzy i polskie kino, ale jednak. Toteż niebawem się za "Heweliusza" zabieram, w towarzystwie mojej przyjaciółki, z którą mamy to sobie razem obejrzeć, a która na razie jest w Gdańsku, więc jeszcze chwila. A zanim "Heweliusz" fabularny, to najpierw będzie dokumentalny: https://www.tvp.pl/rozrywka/filmy/zagad ... c,89883602

Ja też mam wspomnienie osobiste, podobne jak Karel. Tzn. mam to samo co Karel, też dokładnie pamiętam ujęcia dryfującego po Bałtyku wywróconego promu, bo zanim Heweliusz zatonął, jakiś czas pływał przewrócony. Ale pamiętam coś jeszcze. Poranne wstawanie do szkoły i jak zwykle, gdy mama szykowała mnie do wyjścia włączone radio, a w nim lektor mówiący, iż właśnie dotarła informacja, że jeden z polskich promów kursujących po Bałtyku znalazł się minionej nocy w niebezpieczeństwie i że nic więcej na razie nie wiadomo. Gdy wróciłem ze szkoły - już wszystko było wiadomo.

I jeszcze jedna refleksja, natury ogólnej. Gdyby Jan Holoubek nie istniał, należałoby go wymyśleć. :-) Jako miłośnik polskiego kina całe lata zachodziłem w głowę, dlaczego filmowcy nie sięgają po dramatyczne wydarzenia z polskiej historii drugiej połowy XX wieku, które aż się proszą o ich podjęcie i pokazanie nie tylko w klimacie sensacyjnym, ale także pogłębionym, z konsekwencjami psychologicznymi, politycznymi, prawnymi. I pojawił się Jan Holoubek, który zaczął po to sięgać. Sprawa Tomasza Komendy (która wydaje się stosunkowo niedawna, ale przecież zbrodnia, za którą niewinnie posadzono Komendę to także druga połowa XX wieku), powódź roku 1997, katastrofa Heweliusza, teraz zaś Holoubek zabiera się za tzw. zbrodnię połaniecką, raz już ukazaną na ekranie w filmie Janusza Petelskiego "Zmowa". Mam nadzieję, że pójdzie w tym kierunku, bo takie sprawy, jak wymordowanie rodziny Lipów pod Starachowicami, pożar szpitala psychiatrycznego w Górnej Grupie, katastrofa kolejowa pod Otłoczynem, katastrofa samolotu "Tadeusz Kościuszko", czy wybuch gazu w Gdańsku-Wrzeszczu to fenomenalne tematy - każdy z nich jest aż gęsty od narosłych wokół niego kontekstów.

_________________
...i zdanżam na czas proszę pana! www.mariuszgorczynski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 8 listopada 2025, 11:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3571
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Rafal Dajbor napisał(a):
Polskie katastrofy to jedna z moich pasji - nie tak mocna, jak polscy aktorzy i polskie kino, ale jednak.

O ile pamiętam, to nawet byliśmy razem w Szczecinie przy miejscu upamiętniającym ofiary katastrofy.

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 8 listopada 2025, 15:06 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3593
Posty na Forum KP: 537
A w powrocie ze Szczecina zboczyłem z drogi by zwiedzić miejsce katastrofy lotniczej samolotu CASA z 2008 roku.

_________________
...i zdanżam na czas proszę pana! www.mariuszgorczynski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 8 listopada 2025, 19:24 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 1994
Posty na Forum KP: 1006
Nawiązując do refleksji Rafała - tak, najwyraźniej Jan Holoubek znalazł swój pomysł na kino. :-)
''Heweliusz'' to połączenie kina katastroficznego z dramatem sądowym, a wszystko w scenerii lat 90-tych w których to reżyser najwyraźniej się specjalizuje.
Powiem tak, historia wciąga, serial trochę nudzi - choć z odcinka na odcinek siłą rzeczy jest ciekawiej.
Raczej nie jest to rzecz z tych do których będę chciał kiedykolwiek powrócić. Zresztą mam tak z większością współczesnych produkcji.
No właśnie, ''Heweliusz'' - czegoś tu brak, może naturalności, życia po prostu. Za dosłownie, wszystko na jednej, tragicznej nucie. Czy też po prostu sztucznie, jak scena obiadu u rodziców Bintera, gdzie przecież mamy takie tuzy ekranu jak Zawadzka, czy Englert. Bez specjalnych absurdów, czy nieścisłości, szczególnie, gdy przystawimy do masy innych rodzimych serialowych produkcji - ale motyw z zegarkiem, czy z jednym pacjentem i jedną lekarką na super długim dyżurze w opustoszałym szpitalu, co najmniej dziwny.

_________________
...nie profesor, tylko satyr..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 8 listopada 2025, 20:57 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3593
Posty na Forum KP: 537
O serialu wypowiem się jak obejrzę, ale - Sebastianie - choć do tej pory rzeczywiście Holoubek specjalizował się w latach 90., to teraz, robiąc film o sprawie połanieckiej, skacze aż do lat 70. :-)

_________________
...i zdanżam na czas proszę pana! www.mariuszgorczynski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 8 listopada 2025, 21:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3571
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Sebastian999 napisał(a):
czy z jednym pacjentem i jedną lekarką na super długim dyżurze w opustoszałym szpitalu, co najmniej dziwny.

Taka rzucająca się w oczy nielogiczność też mnie zdziwiła. Do tego stopnia, że zacząłem się zastanawiać, czy ten wątek nie ma jakiegoś charakteru metafizycznego, w tym sensie, że
UWAGA SPOILER:

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 10 listopada 2025, 10:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3571
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Po obejrzeniu całości mogę powiedzieć, że serial jest dobry, znakomicie zrealizowany pod kątem technicznym, trzyma w napięciu i jest dobrze zagrany. Ale mam z nim pewien problem natury, rzekłbym, etycznej. Otóż moim zdaniem w "Heweliuszu" za dużo jest fikcji, domysłów, a za mało faktów. Oczywiście, to serial fabularny, a nie dokumentalny, jednak dotyczący prawdziwego zdarzenia, które wielu ludzi nadal dobrze pamięta. Z całej załogi jedynie kapitan jest postacią autentyczną, a reszta to zlepek różnych innych osób. Poniekąd rozumiem, z czego to wynika (zgody rodzin itp.), ale to trochę zgrzyta, bo nagle prawdziwy Ułasiewicz pływa wśród fikcyjnej załogi... Może lepiej było jednak kapitanowi także dać fikcyjne nazwisko, zastosować zabieg podobny do tego, którego użyła choćby Holland w "Zabić księdza" - ksiądz nie nazywał się Popiełuszko, ale i tak każdy wiedział, o kim jest ten film. Albo Passendorfer w "Zamachu", gdzie również personalia zmieniono (choć z zupełnie innych powodów).
Twórcy "Heweliusza" sadzają na ławie oskarżonych państwo i pokazują, że z kapitana zrobiono kozła ofiarnego, bo tak było najprościej. Ok, tylko jeżeli używają do tego argumentów, które niekoniecznie mają pokrycie w rzeczywistości, to można mieć wątpliwości, czy to słuszna droga.
UWAGA SPOILER:

Gdzieś przeczytałem, że Holoubek powiela sposób narracji, który znamy z jego wcześniejszych filmów, zwłaszcza "Żeby nie było śladów" i "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy". Można to oczywiście uznać za element reżyserskiego stylu, ale ja dostrzegam też niestety pewien schematyzm. Także w niektórych wątkach, które wydały mi się do bólu przewidywalne:
UWAGA SPOILER:
.
Recenzenci podkreślali dobre oddanie realiów lat 90. Niby to prawda, trudno się do czegoś przyczepić. Z drugiej jednak strony większość serialu dzieje się albo we wnętrzach, albo na morzu. Warszawa to w zasadzie wyłącznie jedno szare blokowisko a Szczecin to Trasa Zamkowa, dworzec autobusowy i kawałek nabrzeża nocą. Sprawę z pewnością poniekąd ułatwiło to, że tragedia wydarzyła się zimą, gdy jest szaro, ponuro i szybko robi się ciemno. Gdyby to było słoneczne lato, to "wierne oddanie realiów" byłoby zadaniem o niebo trudniejszym.
Mimo tych wszystkich wad, zarzutów czy wątpliwości, moja ocena "Heweliusza" - choć daleki jestem od zachwytu - jest pozytywna, bo zaangażował mnie emocjonalnie (nawet w moim śnie się raz pojawił), zrobił wrażenie znakomitym poziomem technicznym realizacji, podobał się pod względem aktorskim (dobre role Eleryka, Różdżki, Wasilewskiej; świetny Lamża; Żurawski ponury jak zwykle, ale tu dobrze dopasował się do równie posępnego krajobrazu i historii jak z antycznej tragedii). 7/10.
Mam tylko nadzieję, że serial Holoubka nie będzie traktowany jako główne źródło wiedzy o tej strasznej katastrofie, bo za dużo tu domysłów i dróg na skróty. A w dzisiejszym obrazkowo-cyfrowym świecie istnieje niestety takie niebezpieczeństwo.

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 12 listopada 2025, 15:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 615
Posty na Forum KP: 768
Ja jeszcze tego serialu nie widziałem , ale z tego co mi wiadomo, dla twórców serialu katastrofa Heweliusza
była jedynie inspiracją do opowiedzenia własnej historii , więc ten serial nie trzyma się sztywno faktów mało
tego jest tam wiele sytuacji oraz postaci fikcyjnych stworzonych celowo na potrzeby dramaturgii tego serialu. Podobno przed każdym odcinkiem jest informacja od twórców serialu ,że nie jest on dokumentalnym zapisem prawdziwej historii, która się wydarzyła z promem "Jan Heweliusz". Dlatego proponuję aby nie przykładać zbyt wielkiej wagi do informacji pozyskanych z tego serialu o tej katastrofie. Aczkolwiek wiem również, że tego rodzaju pretensje ma bardzo wielu widzów tego serialu. Ten gatunek filmu czyli film katastroficzny który gromadzi w przekazywanych obrazach ogromny ładunek emocjonalny niejako z natury będzie porównywany z historią prawdziwą i z tym również powinni się liczyć twórcy tego serialu.
Dlatego niejako kontrapunkt do serialu proponuję obejrzenie filmu dokumentalnego pt:" Zagadka Heweliusza" w dziale "Filmy dokumentalne"
w którym twórcy filmu próbują ustalić co było prawdziwą przyczyną katastrofy promu Jan Heweliusz.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 1 stycznia 2026, 17:10 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3593
Posty na Forum KP: 537
"Heweliusz" obejrzany!

Pierwsze, co mi się podobało, to fakt, że twórcy zamknęli tę opowieść w pięciu, mniej więcej godzinnych odcinkach, a nie na przykład siedemnastu, co by sprawiło, że bym musiał to sobie odpuścić, bo ja nie mam cierpliwości na takie seriale. Tymczasem oglądany jednym ciągiem "Heweliusz" składa się w całkiem składną opowieść, a że jest serialem, oglądanym w domu, gdy można swobodnie zastopować, zrobić herbatę, wyjść do toalety, to jest objętościowo do zniesienia.

Druga rzecz to jednak po prostu - fabuła. Tych różnych teorii co do katastrofy było sporo, twórcy sięgnęli po różne spośród nich i zrobili pewien misz-masz biorąc na pierwszy plan teorię najmniej prawdopodobną i w sumie odrzuconą, o zwrocie na widok statku zbliżającego się z prawej, ale to jest serial fabularny, więc mnie to nie raziło. Podobnie jak pachnąca teorią spiskową historia z ładunkiem broni. Fabuła jest po prostu wciągająca i ciekawa. To jest dobra filmowa robota.

Holoubek oczywiście oskarża, ale... zwróciło moją uwagę, że ci, którzy chachmęcą, nie są pozbawieni racji, bo rzeczywiście - bezrobocie 20%, więc utopienie firmy to tragedia dla iluś tam ludzi. Ogólnie więc oskarżona zostaje poniekąd cała ówczesna rzeczywistość, rzeczywistość przemian ustrojowych i gospodarczych, nie ma taniego oskarżania kogoś, bo jest świnią. A propos świń - tu też wątek sfabularyzowany. Mówię o trzodzie chlewnej na ciężarówce z ładowni statku. Żadnych świń w ładowni nie było.

Obsada - jak dla mnie nikt nie daje plamy, od maleńkich epizodów aż po role główne - wszyscy znakomici, wyróżniłbym, jeśli już kogoś miałbym wyróżnić, Justynę Wasilewską i Joachima Lamżę, z tym, że Lamża ma wybitnie wdzięczny materiał do grania, bo kreuje coś w rodzaju czarnego charakteru, ma ponadto świetne dialogi. Dialog, w którym jest mowa o oskarżeniu kapitana, ktoś pyta "Ułasiewicza?", na co Lamża odpowiada "Nie k...a, Nemo" - perełka, z której aktor pokroju Lamży wyciągnie wszystko, co jest do wyciągnięcia. I wyciąga.

Serial ten to także muzeum motoryzacji tamtych czasów. Twórcy zdecydowali się zaakcentować to, że ludzie morza zarabiali lepiej niż przeciętny obywatel co widać właśnie po samochodach. Wszyscy przedstawiciele morskich zawodów jeżdżą w serialu zachodnimi samochodami.

Niestety - także z samochodem wiąże się moje największe rozczarowanie jedną ze scen. Rozczarowanie tym boleśniejsze, że następujące tuż po czymś, co mnie zachwyciło. Mówię o wypadku samochodowym Bintera. Aż krzyknąłem do przyjaciółki, z którą oglądałem serial, że w końcu w polskim filmie mamy dobrze, wiarygodnie pokazany wypadek samochodowy. I niestety chwilę później dzieje się coś, co od dziesięcioleci jest przedmiotem kpin ekspertów od wypadków drogowych z filmowców. Czyli wóz staje w płomieniach, co dzieje się bardzo rzadko oraz eksploduje, co właściwie się nie zdarza. Niestety, ale to jest pójście w pewien banał rodem z kina akcji. Może to jedna scenka, może to drobiazg, dla mnie to spora rysa na wiarygodnym scenariuszowo serialu.

W jednej ze scen pada słowo "zajebiście". Wydaje mi się, że w 1993 roku nie było ono jeszcze w użyciu, ale nie jestem kulturoznawcą ani językoznawcą, więc mogę się tu mylić.

_________________
...i zdanżam na czas proszę pana! www.mariuszgorczynski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 1 stycznia 2026, 23:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3571
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Rafal Dajbor napisał(a):
Niestety - także z samochodem wiąże się moje największe rozczarowanie jedną ze scen. Rozczarowanie tym boleśniejsze, że następujące tuż po czymś, co mnie zachwyciło. Mówię o wypadku samochodowym Bintera. Aż krzyknąłem do przyjaciółki, z którą oglądałem serial, że w końcu w polskim filmie mamy dobrze, wiarygodnie pokazany wypadek samochodowy. I niestety chwilę później dzieje się coś, co od dziesięcioleci jest przedmiotem kpin ekspertów od wypadków drogowych z filmowców. Czyli wóz staje w płomieniach, co dzieje się bardzo rzadko oraz eksploduje, co właściwie się nie zdarza. Niestety, ale to jest pójście w pewien banał rodem z kina akcji. Może to jedna scenka, może to drobiazg, dla mnie to spora rysa na wiarygodnym scenariuszowo serialu.

A może, tak dla pewności, ktoś mu dodatkowo podłożył w samochodzie bombę? :-D

Rafal Dajbor napisał(a):
W jednej ze scen pada słowo "zajebiście". Wydaje mi się, że w 1993 roku nie było ono jeszcze w użyciu, ale nie jestem kulturoznawcą ani językoznawcą, więc mogę się tu mylić.

Też mi się tak wydaje. Chociaż skłaniam się ku temu, że ono się wtedy już pojawiało, ale było wówczas traktowane jako ewidentny wulgaryzm, co niestety z czasem się zmieniło i dziś wielu ludzi używa go na takiej samej zasadzie jak się kiedyś mówiło "fajnie czy "super", ignorując zupełnie jego mocno nieprzyzwoite pochodzenie i - co tu kryć - mocno plugawe brzmienie.

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Heweliusz"
PostNapisane: 2 stycznia 2026, 00:05 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3593
Posty na Forum KP: 537
No właśnie. :-D Jeszcze mi brakowało rakiety, która by rąbnęła w to Audi. Za dużo dobrego w tej scenie i się skiepściło, niestety.

Muszę natomiast przyznać, jako człowiek, którego lata nastoletnie przypadły na dekadę lat 90. XX wieku, że na ekranie udało się dobrze oddać nastrój tamtych czasów. Czasów, które nie były już PRL-em, ale też nie były znaną nam dziś nowoczesną Polską.

_________________
...i zdanżam na czas proszę pana! www.mariuszgorczynski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę... 1, 2  Następna

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group