Forum Polskiego Kina

Teraz jest 7 października 2026, 04:50

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę... Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 września 2026, 17:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3629
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Jest, ale zaznaczyłem, że mocno przearanżowane. Tak więc słowa te padają w zupełnie innym miejscu, mianowicie
UWAGA SPOILER:
.

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 września 2026, 18:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 662
Posty na Forum KP: 768
Bagatela.... jak mawiał Ignacy Rzecki. :icon_eek:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 września 2026, 14:52 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 2013
Posty na Forum KP: 1006
Nie powiem, że jakoś strasznie czekałem...ale jednak czekałem:) - wiadomo ''Lalka'' Bolesława Prusa, więc tutaj w Warszawie, nad Wisłą ciężko tak przejść obojętnie…
No i cóż, serial Maślony, Demirskiego, Dutkiewicz i innych to zdecydowanie bardziej wariacja, niż adaptacja. Ale przede wszystkim pastisz, oraz ten tarantinowski ślad. U tego reżysera najwyraźniej czerpiącego natchnienie z filmów autora ‘’Pulp Fiction’’ to nie pierwszy raz (choćby nagrodzony w Gdyni ''Kos" jakże momentami bliźniaczo podobny do ‘’Nienawistnej ósemki’’)
Pokrótce śmiesznie i brutalnie.
Jako rozrywka serial się sprawdza i mimo mojego początkowego zażenowania ? – sam nie wiem, a może zdziwienia z odcinka na odcinek coraz bardziej akceptowałem tę sensacyjną formułę zaproponowaną przez twórców. Formułę nie do końca poważną, bo ze sporym komediowym zacięciem. No bo jak inaczej traktować takiego Tomasza Łęckiego w świetnej, choć na pewno z początku budzącej opór aktorskiej propozycji Jacka Braciaka, czy filozoficzne wywody policmajstra (Mirosław Zbrojewicz). W ogóle w kilku istotnych dla tej historii przypadkach charakter postaci wyraźnie zmieniony względem oryginału. Jaskrawym przykładem będzie tu Ignacy Rzecki (Dariusz Chojnacki) o wiele bardziej przebojowy, energiczny i nie tak sentymentalny, niż ten którego znamy z kart powieści, a także wcześniejszych ekranowych wcieleń (Tadeusz Fijewski, Bronisław Pawlik). Na początku budził mój opór, ale z czasem, z kolejnymi odcinkami nawet polubiłem tę postać. Właściwie w tym wydaniu to bardziej kompan, równolatek Wokulskiego, niż ktoś w rodzaju wuja, mentora jak w oryginale.
Ta metamorfoza, większa też sprawczość dotyczy również Wokulskiego, Izabeli Łęckiej, czy barona Krzeszowskiego co siłą rzeczy musi rzutować na ciąg wydarzeń i tak też mamy w tym serialu. Samoistnie narzuca się tu ta tarantinowska niezgoda na wszystkim znane zakończenie i co z tym idzie, autorska propozycja finałowego rozwiązania. Jak w ''Pewnego razu w Hollywood", gdzie reżyser zmienia historię dotyczącą Sharon Tate i Romana Polańskiego.
Widząc ten rozrywkowy kierunek twórców netfliksowskiej ‘’Lalki’’ istotnie zastanawia rezygnacja z niektórych wątków, postaci które niewątpliwie byłyby dużym polem do popisu. Mam tu na myśli na przykład subiektów właściwie zredukowanych do jednej i do tego bezbarwnej figury. A popisywać reżyser Maślona się lubi - i nie mam mu tego za złe, choć pewien umiar by się przydał czasami, wtedy niektóre argumenty, pomysły nie tracą tak szybko swej mocy.
Jest w serialu kilka naprawdę kapitalnych momentów – choćby jedna, niezwykle zabawna scena z wynalazcą Ochockim ( Mateusz Król) gdy ten informuje Wokulskiego o sytuacji w ich wspólnym przedsięwięciu. Ale trafiaja sie też sceny wyraźnie mające być bardzo zabawne, czy szokujące, (bo w ten stan u odbiorcy też celują twórcy) - ale jednak przestrzelone.
Wizualnie jakoś specjalnie mnie ten serial nie oczarował. Na pewno nie oddał tej aury, magii z kart książki i wcześniejszych adaptacji (sklep jako miejsce właściwie nie zaistniał jak powinien) – choć rzecz jasna nie tylko zdjęcia, scenografia się do tego przyczyniły. W ogóle całe uwspółcześnienie i mocne zbrutalizowanie historii na pewno nie pomogło w tej kwestii.
Wyliczanka co jest, czego nie ma, co zmienione, co się podoba, a co nie mogłaby oczywiście trwać dalej, ale nie tym rzecz, więc na koniec wspomnę tylko o czymś jednak chyba najistotniejszym.
W tym serialu mamy miłość, więcej - miłość obustronną i to jest w tym wszystkim kluczowe - ta opowieść nie jest tak gorzka i beznadziejna co do losu bohaterów jak w oryginale. A czy Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt oddali tę chemię pomiędzy postaciami w które się wcielili, to inna sprawa – to już niech każdy rozstrzygnie sobie sam.

_________________
...nie profesor, tylko satyr..


Ostatnio edytowano 24 września 2026, 09:52 przez Sebastian999, łącznie edytowano 10 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 września 2026, 16:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3629
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Sebastian999 napisał(a):
Jaskrawym przykładem będzie tu Ignacy Rzecki (Dariusz Chojnacki) o wiele bardziej przebojowy, energiczny i nie tak sentymentalny, niż ten którego znamy z kart powieści, a także wcześniejszych ekranowych wcieleń (Tadeusz Fijewski, Bronisław Pawlik). Na początku budził mój opór, ale z czasem, z kolejnymi odcinkami nawet polubiłem tę postać. Właściwie w tym wydaniu to bardziej kompan, równolatek Wokulskiego, niż ktoś w rodzaju wuja, mentora jak w oryginale.

Ale wyobrażasz sobie, że taki Rzecki był weteranem walk 1848 roku? Bo ja nie bardzo. U Maślony to jest jakiś rozchwiany emocjonalnie i mało odpowiedzialny człowiek, który sprawia wrażenie kogoś, kto zgubiłby się w windzie. Jasne, że można było tę postać odmłodzić, dodać jej energii itp. Ale warto byłoby, by przy okazji miała ona choć trochę charakteru.
Sebastian999 napisał(a):
więc na koniec wspomnę tylko o czymś chyba jednak najistotniejszym
W tym serialu mamy miłość, więcej - miłość obustronną i to jest w tym wszystkim kluczowe - ta opowieść nie jest tak gorzka i beznadziejna co do losu bohaterów jak w oryginale.

Tak, to też mi się akurat podobało, było swego rodzaju katharsis. Czy z obu stron była to miłość, to mam wątpliwości, ale przynajmniej obopólna fascynacja i zauroczenie.

A tak na marginesie - czy serial podobał się żonie? :-D

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 września 2026, 21:37 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 2013
Posty na Forum KP: 1006
karel napisał(a):
Ale wyobrażasz sobie, że taki Rzecki był weteranem walk 1848 roku? Bo ja nie bardzo. U Maślony to jest jakiś rozchwiany emocjonalnie i mało odpowiedzialny człowiek, który sprawia wrażenie kogoś, kto zgubiłby się w windzie. Jasne, że można było tę postać odmłodzić, dodać jej energii itp. Ale warto byłoby, by przy okazji miała ona choć trochę charakteru.

Istotnie ten Rzecki jakiś pobudzony i trochę nieprzewidywalny, ale charakteru bym mu nie odmawiał -
UWAGA SPOILER:



karel napisał(a):
tak na marginesie - czy serial podobał się żonie? :-D

Po szybkim wywiadzie spieszę z komentarzem żony :-D
Zgadza sie z Tobą co do przekleństw i wulgaryzmów
Nie zgadza co do Rzeckiego
Najbardziej podobała jej się gra Papieża, czyli Adamczyka :-)
Izabela bardziej niż Wokulski (też chodzi o grę), czyli tak jak dotychczas (wcześniejsze adaptacje) i nie ocenia, czy Wokulski pasował czy nie, bo według niej to nie była ''Lalka'' :-D

_________________
...nie profesor, tylko satyr..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 września 2026, 08:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3629
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Sebastian999 napisał(a):
Zgadza sie z Tobą co do przekleństw i wulgaryzmów
Nie zgadza co do Rzeckiego

Dobre i to. ;-)

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 września 2026, 14:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 662
Posty na Forum KP: 768
:icon_e_ugeek:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 września 2026, 21:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 662
Posty na Forum KP: 768
Na razie obejrzałem 2 odcinki . Panowie to jest totalny absurd to jakaś komedia powinna być bo co chwila śmieję się głośno. No ta akcja z tym pistoletem na balu to już kuriozum szkoda, że Wokulski nie kręcił się dłużej po sali z pistoletem wycelowanym gdzieś w bok postrzelił by kilka osób między innymi operatora kamery .I ten książkowy poród na sali odbierany przez emancypantki :icon_lol: I tu przypomniały mi się komedie z Leslie Nielsenem skojarzenie automatyczne . To na razie tyle . Jak obejrzę wszystko to napiszę moją opinię .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 września 2026, 08:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3629
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Kazimierz Jankowski napisał(a):
. Panowie to jest totalny absurd to jakaś komedia powinna być bo co chwila śmieję się głośno.

Wśród pojawiających się w stosunku do serialu zarzutów, ale i... pochwał znalazło się m. in. mieszanie gatunków. Zwolennicy tego zabiegu chwalili żonglowanie i mieszanie konwencji, natomiast przeciwnicy podkreślali, że to wygląda, jakby reżyser nie wiedział na co się zdecydować: czy kręci komedię właśnie, serial kostiumowy, pastisz, dramat czy może jakiś thriller. Końców wyszedł taki postmodernistyczny miszmasz, za którym ja nie przepadam.

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę... Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group