Geo Dutour napisał(a):
Wrzucam prośbę o znalezienie filmu z innego zaprzyjaźnionego forum:
Jest to polski film, z elementami komedii obyczajowej, prawdopodobnie z lat 80. albo wczesnych 90., oczywiście w kolorze. Kolor jednak był słaby, co pozwala mi przypuszczać jego produkcję w latach 80. albo była to wina złego nagrania, kiepskiej kopii. Emitowany w telewizji (TVP Polonia), ciężko mi powiedzieć w którym roku. Stawiam na lata 1997-2000. Pamiętam scenę odwiedzin na jakimś cmentarzu. Ktoś (prawdopodobnie rodzice z dziećmi) odwiedzają grób jakiegoś człowieka, znajomego. Nie pamiętam niestety jego nazwiska - to już mogłoby ułatwić znalezienie. Ale pamiętam dialog w stylu "To był nieboszczyk mąż..." czy coś podobnego. W odpowiedzi jakiś chłopiec odpowiedział: "To w końcu umarł pan (...) czy pan Nieboszczyk?".
Dopiero teraz zauważyłem, że przed rokiem ktoś zamieścił ten post. Oryginalny temat był oczywiście mój, ale w starym poście połączyłem dwa filmy (ten z Panem Nieboszczykiem to był czechosłowacki film pt "Na skraju lasu" (1976) i to przebój kinowy w Czechach, w Polsce prawie nieznany, do tej pory chyba każdy Czech go zna - coś jak u nas "Kiler" albo "Seksmisja" pod względem popularności. Moja dziecięca pamięć zapamiętała to przez pomyłkę jako polski film.
Geo Dutour napisał(a):
W innym momencie pojawił się dialog o psie, który miał na imię Szatan (na 100%). Pamiętam, że wnuk rozmawiał z dziadkiem, że ksiądz nie pozwolił, aby Szatan leżał na cmentarzu. Wnuk tłumaczył zatem, że to jego pies miał tak na imię.
To było na 100% coś polskiego, być może odcinek serialu "Plebania" - takie dostałem info, więc może być nie do znalezienia. Opiszę to dokładniej: około 8-10 letni chłopiec z jakiegoś powodu stracił psa o imieniu Szatan i przygotował dla niego skromny, prowizoryczny grób z napisem "Szatan" (na pewno było tak napisane, wyraźnie). Ksiądz powiedział później, że szatan nie może leżeć na cmentarzu, ale chłopiec tłumaczył, że było to imię jego psa.