Forum Polskiego Kina

Teraz jest 17 października 2026, 03:49

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę... Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostNapisane: 25 października 2025, 11:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3630
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Cieszę się, że się odezwałeś, Panie Anatolu, i przyłaczam się do Kazimierza z zachętą, byś od czasu do czasu jednak, oprócz zaglądania, także zechciał coś napisać. To na pewno wzbogaci nasze forum. :-) A co do filmu, który na wspomnianym filmwebie masz wskazany jako ten do zobaczenia, to właśnie go obejrzałem.
Ujmę to wten sposób - to nie jest dobry film, ale spodziewałem się gorszego. To faktycznie takie partyjne połaczenie kina moralnego niepokoju z westernem, w którym dzielny ideowiec stawia czoła klikom i układom. Poręba był sprawnym reżyserem, znał swoje rzemiosło, więc "Gdzie woda..." zrealizowane jest porządnie, ma dobre zdjęcia (jakość techniczna udostępnionej kopii na szczęście całkiem przyzwoita) i ciekawy motyw muzyczny autorstwa Piotra Figiela. Na ekranie możemy zobaczyć w większych i mniejszych rolach całą grupę aktorów kojarzonych z Porębą i chętnie wystepujących w jego filmach (Maciejewski, Braszka, Malanowicz, Ulewicz, Szmidt, Potocka itd.). Tadeusz Borowski w roli głównej wypada według mnie dość przeciętnie, podobnie jak partnerująca mu Alicja Jachiewicz.
Ze względu na wspomnianą solidną realizację film ogląda się dobrze, a najgorsze jest ostatnie 30-40 minut, z tymi wszystkimi partyjnymi przemowami i ideologicznym sosem.
Nawiązując do wcześniejszego wpisu Kazimierza podsumuję dzieło Poręby następująco: nie polecam jakoś szczególnie, bo są lepsze filmy, ale z pewnością znajdą się w naszej kinematografii okresu PRL-u gorsze. Tak więc można zobaczyć. :-D

P.S. Warto zwrócić uwagę na fakt, że film otrzymał na festiwalu w Gdańsku nagrodę publiczności... Dziś może się to wydawać cokolwiek zaskakujące, ale jak się człowiek głębiej zastanowi, to wcale niekoniecznie.

_________________
My żyjemy!


Ostatnio edytowano 25 października 2025, 16:32 przez karel, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 października 2025, 13:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 662
Posty na Forum KP: 768
Poprosiłem Moviemakera aby przeniósł te nasze posty o tym filmie do nowego wątku.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 października 2025, 14:11 
ADMINISTRATOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2016
Posty: 650
Już przeniesione :-)

_________________
Archiwum promocji sztuki Zdzisława Beksińskiego na Instagramie
Archiwum promocji sztuki Zdzisława Beksińskiego


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 października 2025, 18:49 

Dołączył(a): 04 wrz 2016
Posty: 236
Lokalizacja: Poznań
Też miałem ten film na swojej liście, jako ten, którego do tej pory nie widziałem. Tak jak piszecie film średni, dużo ideologicznego sosu i frazesów polityczno-partyjnych. Mi spodobała się rola Stefana Śródki, znanego pewnie każdemu z epizodu w "Misiu".

_________________
Sztuka jest sztuka!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 grudnia 2025, 00:44 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3624
Posty na Forum KP: 537
No to i na mnie przyszła pora, by wyszarpnąć sobie z życiorysu te dwie godziny na "Gdzie woda czysta i trawa zielona". :-)

Zacznę od skonstatowania, że naprawdę się cieszę, iż nie widziałem tego filmu w czasach, gdy Poręba żył i gdy utrzymywałem z nim sympatyczną towarzyską znajomość. Bo jeszcze by mi wpadło do głowy powiedzieć mu co naprawdę myślę o tym filmie...

Film całkowicie wypełnił to, co o nim słyszałem, czyli - iż stawia tezę, że nie trzeba ustawiać się w opozycji do władz PRL-u, by przeżywać "moralny niepokój", że ludzie władzy też widzą całe zło, przeciwko któremu Polacy zaczynają się buntować. I dotąd przesłanie jest ok. Na pewno niejeden partyjny widział, że coś zaczyna ostro nie grać i chciał zmian wcale nie odwracając się tyłem do władzy. Mamy zresztą w Polsce sporo osób, które należały jednocześnie do PZPR jako do partii politycznej i do Solidarności jako do związku zawodowego, by wymienić choćby Joannę Senyszyn, Jerzego Trelę czy Tomasza Nałęcza.

Problem z przesłaniem "Gdziewody..." robi się, gdy film zaczyna udowadniać tezę, że wystarczy prawdziwa wiara w prawdziwe, nie przysłonięte kolesiostwem i interesikami ideały socjalizmu, że wystarczy choćby jeden taki uczciwy, prawdziwy, dobry komunista, by przestało być źle, a zaczęło być dobrze. Historia pokazała, że guzik prawda.

Trochę prześmiewczo mogę powiedzieć, że z całej obsady najbardziej podobała mi się Anna Jaraczówna, ale coś w tym jest, że w tym filmie im mniejsza rola, tym lepsza, bo tym mniejsza szansa, żeby aktorka czy aktor wpadli w konieczność wygłaszania jakichś okropnie brzmiących tyrad. Niestety, na końcowej scenie masówki w fabryce poległa nawet Maria Klejdysz (wcześniej świetna w scenie z Alicją Jachiewicz), której płomienne przemówienie było po prostu upozowane i teatralne.

Z perspektywy dzisiejszych czasów niezamierzenie komicznie brzmi fakt, iż głównym "złym" miasteczka jest grana przez Zygmunta Malawskiego postać, którą wszyscy tytułują słowem "Prezes". Ciągle słychać o prezesie, na którego pasku wszyscy chodzą, o wszechwładzy prezesa, o prezesie, który o wszystkim decyduje... Dzisiejsze polityczne konotacje słowa "Prezes" sprawiają, że robi się chwilami zabawnie.

Reasumując - wejście Bohdana Poręby w świat nurtu Kina moralnego niepokoju się nie udało i nie mogło się udać (zwłaszcza na scenariuszu Gontarza). Wyszło coś nieprawdziwego i niezbyt smakowitego. "Człowiek z marmuru", "Barwy ochronne" czy "Wodzirej" to czekolada, a "Gdzie woda czysta i trawa zielona" to wyrób czekoladopodobny. Kto zna historię aprowizacji w PRL-u - ten wie co mam na myśli. ;-)

_________________
...i zdanżam na czas proszę pana! www.mariuszgorczynski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 grudnia 2025, 14:19 

Dołączył(a): 24 lip 2016
Posty: 195
Wziałem to bo lubię Bohdana Porębę a tego nie znałem. Film oglada mi się z ciekawościa.

Ale ta fabuła to jakaś kołomyja.

Pan nowy sekretarz robi porzadki, miesza w stanowiskach, zaglada ludziom w kartoteki, szuka przyczyn "niedociagnięć". Skutecznie pociaga do odpowiedzialności. Bo w końcu nie plany tutaj zawodza tylko ludzie!

No i ta scena jak pan sekretarz zwiedza "mieszkanko" i dokonuje oceny "widoczku".
Patrzy na górkę na której to górce stoi zamek. Pan sekretarz otrzymuje sugestię, że to światowa klasa, po krótkim namyśle pan sekretarz opowiada:

"no światowa to chyba za duzo powiedziane, Nie ma basenu, kortu tenisowego"

No i ten mały donosik, telefon towarzysza Żelazko do prezesa
(który przypadkiem wyglada jak Wałęsa) :
"... no i zachwycony, ale powiedział że jeszcze basen - odpowiedź w słuchawce - Basen też wszystko ma być tak jak sekretarz sobie życzy.

Przecież coś takiego nigdy i nigdzie nie mogło się udać! I to na żadnej planecie.

Troche wyjde, moze za szybko z moja analiza sytuacji. Oto z planów przeksztalcenia regionu z przemysłu na turstykę zaczał ukazywać się obraz taki że na zameczek przyszły szkoły a ten basen zostanie wkrótce opanowany przez mieszkańców. I znów nikt na niczym nie zarobi!
Ale umówmy się, żę antycypowałem... :D

Ten sekretarz powinien sam się zwolnić w trybie natychmiastowym za brak posiadania kwalifikacji.

Z dalszymi wnioskami się wstrzymam sie po ogladnieciu całości.

Film ciekawy dla opowiadania wnusiowi jak było w czasach kiedy żyć nam przyszło. Albo dla uświadomienia sobie przez nas samych że czasy sie zmieniaja a pieniadze dalej uciekaja tak samo. W zasadzie to jest jeszcze gorzej bo wyjeżdżaja za granice nie zostaj w kraju. Coraz częściej razem z politykami. Dzieki.

_________________
Kino nie jest najważniejszą ze sztuk.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 grudnia 2025, 22:07 

Dołączył(a): 24 lip 2016
Posty: 195
Końcówka, czyli masówka dla załogi, jest całkowicie nierealna. Nierealne też to, że na wyższych stanowiskach partyjnich wstawiało się takich ludzi. Ludzie byli wielokrotnie sprawdzani. I musieli być tak zwani nasi. Bo nie nasi właśnie mogli wywrócić ten system. I to szybciej niż to się w rzeczywistości dokonało. Nawet jeśli kandydaci byli młodzi to musieli być odpowiednio urodzeni...

Czy to jest zamówienie propagandowe? Ja tego tak (jeszcze) nie chwytam. Film pokazuje, że kliki nie da się ruszyć ani z dołu ani z góry. Czy na pewno chcieli to ludziom pokazać?

_________________
Kino nie jest najważniejszą ze sztuk.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 grudnia 2025, 01:00 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3624
Posty na Forum KP: 537
Ależ właśnie film pokazuje, że klikę da się ruszyć! Na naszych oczach na wiecu zostaje wykluczony z partii grany przez Zygmunta Maciejewskiego Stępniak. Mało tego - film próbuje nam pokazać, że w ruszeniu kliki mogą pomóc także bezpartyjni - tacy jak Domańska (Klejdysz), która przychodzi na partyjne zebranie i wygłasza płomienne przemówienie. Domańska bezpartyjna, a partia wysłuchała. To właśnie dlatego film jest podróbką kina moralnego niepokoju, jest fałszywy, bo pokazuje wyidealizowaną rzeczywistość. Pokazuje, że da się ruszyć klikę, podczas gdy doświadczenia ludzi z tamtego okresu podpowiadały coś wręcz przeciwnego.

_________________
...i zdanżam na czas proszę pana! www.mariuszgorczynski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 grudnia 2025, 01:28 

Dołączył(a): 24 lip 2016
Posty: 195
Kurde! Ja widzę to zupełnie inaczej. Może za bardzo wczułem się w rolę tych złych? I dostrzegam rozwój wydarzeń tego co nie widać już na planie? Ten Stępniak skad by go nie wyrzucili, zaraz pobiegnie do prezesa i zapyta się - Co dalej ze mna? I dostanie zaraz nowa kierownicza pracę. Skad taki mój wniosek? Bo według mnie tak właśnie wyglada oportunizm ludzi tworzacych klikę. Kliki która nie szanuje ludzi i nie boi sie mediów. W filmie jest krótka zmianka o wizycie dziennikarki i o artykule w prasie. Ostatecznie wyśla go gdzie indziej, tam gdzie nie jest kojarzony, i zacznie psuć gdzieś od nowa. Bo komunizm potrafi tylko psuć. Potem jeszcze coś dopiszę. Może jeszcze tylko to, że na owej masówce nie zauważyłem żadnych przedstawicieli tzw. kliki. Oczywiście nie liczac oskarżanego i wyrzucanego Stępniaka. Dlatego że klika jest poza zasięgiem tej szopki. Szopki ktora wczesniej okresliłem jako nierealna. Szopki w postaci prekariatu, czytaj robotniczych dołów. Prekariatu którego władza nie słucha. Ta pani była dyrektor szkoły i bezpartyjna też, do diaska, do warstwy prekariatu należy! Bo taki jest komunizm. Klika jest również poza zasięgiem ścigajacego ich sekretarza organizacji partyjnej. Tego który w konsekwencji działania kliki został przyciśnięty do muru i zmuszony do obrony samego siebie. Stanowisko i zachowanie się komisji przed która musiał sie tłumaczyć jest tez znamienne. Chcę powiedzieć charakterystyczne dla autorytatywnej władzy. Nie wiem może inaczej od ciebie postrzegam tutaj to zło?
Albo może inaczej ode mnie pojmujesz komunizm? Komunizm który cały był taka klika.
Dobra dzięki chyba wystarczy.

_________________
Kino nie jest najważniejszą ze sztuk.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 kwietnia 2026, 12:41 

Dołączył(a): 14 lip 2017
Posty: 142
Cześć wszystkim!

Przy okazji szukania informacji o innych produkcjach, natknąłem się w magazynie „Film” z 2002 roku na ciekawy artykuł. Autorzy wzięli pod lupę kilka polskich filmów, które w założeniu miały być wielkimi hitami, a skończyły jako spektakularne porażki lub przedmioty kpin.

W kontekście naszej (przy)długiej dyskusji o filmie Bohdana Poręby, warto przytoczyć ten fragment. Pokazuje on, jak bardzo rozmijały się oczekiwania władzy i zachwyty partyjnych krytyków z reakcją zwykłych widzów.

Oto co napisano o tym tytule:

-
Rozdzierająca serce, romantyczna opowieść o tym, że dobro PZPR jest dobrem narodu i odwrotnie. Niektórym dawnym dygnitarzom partyjnym – choć to twardzi faceci – wspomnienie filmu Bohdana Poręby ciągle wyciska łzy wzruszenia. „Gdzie woda czysta...” (scenariusz napisał Ryszard Gontarz, jeden z inicjatorów antysemickiej kampanii w 1968 roku) było odpowiedzią bojowych komunistów na „Człowieka z marmuru” Andrzeja Wajdy. Poręba i jego promotorzy chcieli „wyciszyć” film Wajdy, pokazując Polsce, że kontestatorzy nie mają monopolu na krytykę socjalistycznej rzeczywistości.

Głównym bohaterem filmu jest działacz partyjny (Tadeusz Borowski), który obejmuje stanowisko sekretarza komitetu miejskiego w niewielkim miasteczku, by naprawić szkody wyrządzone przez poprzedników. Ambitny sekretarz musi jednak walczyć z ludźmi uwikłanymi w miejscowe układy, broniącymi swych wpływów. Poręba przekonywał, że w drodze do świata sprawiedliwości i dostatku pojawiają się problemy i konflikty wynikające z ludzkich wad tych, którzy tu i ówdzie sprawują władzę. Czy to powód, by atakować ustrój?

Krytyk „Trybuny Ludu” piał z zachwytu i podkreślał głębokie przesłanie filmu: „To jeden z najważniejszych filmów lat 70. Daje wiarygodny wizerunek dzisiejszej Polski. Bez retuszu, ale i bez tendencyjnych uproszczeń, z jakimi mamy dziś do czynienia”. Niestety, nie wszyscy dostrzegali prawdę płynącą z ekranu. Podczas projekcji w kinach w najmniej spodziewanych momentach wybuchały salwy śmiechu, a złośliwcy, nawiązując do tytułu, ochrzcili dzieło Poręby nazwą „Żubrówka”."

Wygląda na to, że „szlachetny sekretarz” nie udźwignął ciężaru bycia konkurencją dla Wajdy. Co o tym sądzicie? Czy ktoś z Was miał okazję widzieć to „arcydzieło” na własne oczy w czasie premiery?


Ostatnio edytowano 23 kwietnia 2026, 14:04 przez dev, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 kwietnia 2026, 13:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3630
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
dev napisał(a):
Czy ktoś z Was miał okazję widzieć to „arcydzieło” na własne oczy?

No część z nas widziała i się wypowiedziała właśnie w tej (przy)długiej dyskusji, o której wspomniałeś. :-)

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 kwietnia 2026, 14:03 

Dołączył(a): 14 lip 2017
Posty: 142
Bardziej chodziło mi o czas premiery w kinach ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę... Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group