Forum Polskiego Kina

Teraz jest 14 sierpnia 2026, 04:53

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę... Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostNapisane: 8 lutego 2026, 11:27 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 1998
Posty na Forum KP: 1006
forresty napisał(a):
Sebastian999 napisał(a):
Karelu, sam nie rozumiem tego fenomenu do końca : )
no i Kamas nie sprostał wymaganiom,


Kamas nie sprostał? Może i odbiegał od pierwowzoru, ale rola genialna. Kamas to taki polski odpowiednik Alana Rickmana jak chodzi o fizjonomię. Mocno do sieie podobni moim zdaniem. J. Kamas byłby idealnym Draculą u Coppoli :-) przynajmniej chciałym go zobaczyć w tym wcieleniu. Świetny aktor i jeden z niewielu, który sobą nie przykrywa roli. Potrafił zagrać neurastenicznego safandułę Ostrzeńskiego i Wokulskiego który był całkowitym jego przeciwieństwem. I wszystko bez nadużywania środków wyrazu, które często się zdarza u aktorów 'zbyt charakterystycznych', którzy przejaskrawiają, przerysowują role. Kamas w lalce jest postacią niejednoznaczną charakterologicznie. Nudny subiekt, zdolny biznesmen a do jeszcze ma rys romantyka który potrafi być jednak i cyniczny i bezwzględny i lekko demoniczny. Dość ciekawa postać.


Forresty, przekazałem Twoją opinię na temat Kamasa mojej żonie - bo przypomnę, że to jej wyjątkowo przeszkadza Kamas w odbiorze ''Lalki'' - i od razu otrzymałem odpowiedź, którą zamieszczam poniżej.
''Kamas nie pasuje, bo nie przystojny, niemęski, nie odpowiada opisowi z książki. Grał dobrze, bardzo dobrze, w dobrym kierunku, ale i tak ze swoją delikatną fizycznością nie miał szans zostać Wokulskim. U Prusa Wokulski jest wysokim, postawnym, podobającym się kobietom mężczyzną o surowym, ale magnetycznym spojrzeniu''

Co do tego ostatniego to muszę przyznać żonie rację - tego magnetyzmu nie udaję się Kamasowi oddać. Surowe spojrzenie owszem, ale bez magnetyzmu. Przy czym mi to nie przeszkadza oglądać i wciągnąć się w serial Bera. Mojej żonie najwyraźniej tak. :-D

Co do Ostrzeńskiego zgoda. Właściwie dodałbym jeszcze, że zbytnie przerysowanie tak już samej w sobie przerysowanej postaci jak brat Barbary mogłoby mieć fatalne skutki - więc chwała Bogu, że Antczak zdecydował się właśnie na Kamasa, a nie aktora stosującego mocniejsze środki wyrazu.
Ale z drugiej strony tak sobie myślę, że to też zależy kto to by był. Bo na przykład taki aktorskie zwierzę jak Roman Wilhelmi, który szarżowanie ma w DNA, mógłby i tak wyjść obronną ręką. To znaczy zagrać na jeszcze bardziej komediowej nucie niż Kamas, a i tak stworzyć postać którą widz kupi.

forresty napisał(a):
Ja mam taki kłopot że moje ulubione seriale czyli Dom i Noce i Dnie są właśnie takim melodramatem w którym tych amorów Tolibowskich i Zbożnych jest do zemdlenia. A byłyby to świetne seriale obyczajowe gdyby ograniczyć te love-story w obu.(...)
Suma sumarum. Historia jest rzeczywiście męcząca, ale sam film obok Ziemi Obiecanej to majstersztyk warsztatowy.

A życie nie bywa męczące :-D
Zacytuję sam siebie z wcześniejszej wypowiedzi ''Dłuższy czas spędzony z bohaterami zbliża nas do nich, ale też oddaje prozę życia wraz z jego mieliznami i chyba bardziej pozwala odczuć maksymy typu ''Rodzimy się, umieramy, a wszystko toczy się dalej, jakby nas w ogóle nie było''.
Motyw ze Zbożnym to jeden z lepszych motywów melodramatycznych w polskim kinie. Na przestrzeni tych kilku odcinków z pierwszej serii naprawdę sporo się dzieje w związku z tym wątkiem - zdjęcie podłożone przez Andrzeja, listy, zachowanie Lawinowej, wizyta Zbożnego. Czy to jak to uczucie wpływa na czyny Andrzeja i w ogóle jego samego - przejęcie, w pewnym sensie kradzież mercedesa, postawa wobec Bronka, którego się wstydzi. Mógłbym tak jeszcze wymieniać, ale chyba nie w streszczeniu rzecz. No i rodowód obu panów dodający smaczku całej tej melodramatycznej historii. A co najlepsze sam Zbożny pojawia się dopiero w odcinku 7. W sumie podobnie jak Toliboski, nie ma go, a jest :-) - do pewnego momentu oczywiście. W późniejszych odcinkach wcześniej mityczny Zbożny staje się normalną drugoplanową postacią i to już faktycznie nie ma takiej siły jak wcześniej. Reasumując motyw ze Zbożnym raczej wzbogaca opowieść, niż jej coś zabiera, no i jest osią napędową tych pierwszych odcinków. Do tego ten pewnego rodzaju ''mezalians'' Basi i Andrzeja poza wartością dekoracyjno-sensacyjną jest też świetnym komentarzem do tych nowych wszystko zrównujących - przynajmniej w założeniu - czasów.

_________________
...nie profesor, tylko satyr..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lutego 2026, 14:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 617
Posty na Forum KP: 768
Sebastian999 napisał(a):

Forresty, przekazałem Twoją opinię na temat Kamasa mojej żonie - bo przypomnę, że to jej wyjątkowo przeszkadza Kamas w odbiorze ''Lalki'' - i od razu otrzymałem odpowiedź, którą zamieszczam poniżej.
''Kamas nie pasuje, bo nie przystojny, niemęski, nie odpowiada opisowi z książki. Grał dobrze, bardzo dobrze, w dobrym kierunku, ale i tak ze swoją delikatną fizycznością nie miał szans zostać Wokulskim. U Prusa Wokulski jest wysokim, postawnym, podobającym się kobietom mężczyzną o surowym, ale magnetycznym spojrzeniu''

Co do tego ostatniego to muszę przyznać żonie rację - tego magnetyzmu nie udaję się Kamasowi oddać. Surowe spojrzenie owszem, ale bez magnetyzmu. Przy czym mi to nie przeszkadza oglądać i wciągnąć się w serial Bera. Mojej żonie najwyraźniej tak. :-D

.


Sebastian a pytałeś swoją żonę który aktor ówczesny (lata 70-te) byłby jej zdaniem wizerunkowo najbliższy jej wyobrażeniom o Wokulskim ? :-)

.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lutego 2026, 15:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3578
Lokalizacja: Szczecin
Posty na Forum KP: 6471
Henryk Hunko albo Jan Himilsbsch. Ten magnetyzm w oczach... ;-)

_________________
My żyjemy!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lutego 2026, 20:29 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 1998
Posty na Forum KP: 1006
Pytałem.
Pomijając nie do końca dopasowany wiek: Piotr Garlicki, potem Stanisław Zaczyk, no i oczywiście Daniel Olbrychski... :-)

karel napisał(a):
Henryk Hunko albo Jan Himilsbsch. Ten magnetyzm w oczach... ;-)

Karelu, magnetyzm niewątpliwie jest, ale chyba za mikrzy...

_________________
...nie profesor, tylko satyr..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lutego 2026, 20:41 

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 3595
Posty na Forum KP: 537
A Gorczyński jaki by był świetny!
Tylko po zejściu na Powiśle już by na nim został, jako w swoim naturalnym środowisku. :-D

Swoją drogą - ja najpierw "Lalkę" czytałem, potem widziałem serial Bera, potem film Hasa. Z lektury jakoś bardzo zapadła mi w pamięć początkowa scena wydobywania się z piwnicy i ten opis "łap jak bochny", czy jak to tam Prus ujął. I ciekawe, że choć film Hasa nie jest ekranizacją, tylko interpretacją, zawsze mam wrażenie, widząc hasowską "Lalkę", że nie chciał na ekran przenieść powieści, tylko to, co stawało mu przed oczami w czasie lektury (tak zresztą kręcił każdy swój film, zawsze opierał scenariusze na literaturze, ale nie ekranizował, tylko pokazywał, jak rozumie tę opowieść po swojemu), to Wokulski u Hasa jest bardziej z kart powieści, niż jednak dość hrabiowski Kamas, w którym trudno mi jest mimo jego świetnego przecież aktorstwa zobaczyć twardego kupca, co się z takim wysiłkiem wydobywał z piwnicy.

Natomiast jako Ostrzeński - a i owszem, pasował mi. Ale może dlatego, że nie czytałem w ogóle "Nocy i dni". ;-) Nie wiem więc jak bym widział tę postać po lekturze.

_________________
...i zdanżam na czas proszę pana! www.mariuszgorczynski.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lutego 2026, 22:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 617
Posty na Forum KP: 768
Sebastian999 napisał(a):
Pytałem.
Pomijając nie do końca dopasowany wiek: Piotr Garlicki, potem Stanisław Zaczyk, no i oczywiście Daniel Olbrychski... :-)

.


A już się bałem że Marek Perepeczko. ;-)

Stanisław Zaczyk owszem postawny mężczyzna i podobał się kobietom byłby dobry gdyby serial realizowano w połowie lat 60-tych. Zmarł w 1984 roku.
Piotr Garlicki w połowie lat 70-tych fizycznie podobny do Jerzego Kamasa bo był bardzo szczupły
np w filmie "Barwy ochronne"
Daniel Olbrychski to nie ten rodzaj magnetyzmu.
Jerzy Kamas może nie miał magnetyzmu w spojrzeniu natomiast tempr jego głosu moim zdaniem magnetyzuje wszystkich bez względu na wiek. Jest to głos lidera, zdobywcy, triumfatora, człowieka pewnego swych racji i stanowczego. W połączeniu z chłodnym i surowym spojrzeniem Kamasa Wokulski w serialu jest człowiekiem tajemniczym i budzącym respekt.
Tak mi się kojarzył Wokulski z serialu Bera w latach 70tych gdy była pierwsza emisja serialu.
Wtedy będąc pod wpływem tego serialu przeczytałem pierwszy raz "Lalkę".


.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lutego 2026, 16:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2016
Posty: 617
Posty na Forum KP: 768
forresty napisał(a):

Kamas nie sprostał? Może i odbiegał od pierwowzoru, ale rola genialna. Kamas to taki polski odpowiednik Alana Rickmana jak chodzi o fizjonomię. Mocno do sieie podobni moim zdaniem. J. Kamas byłby idealnym Draculą u Coppoli :-) przynajmniej chciałym go zobaczyć w tym wcieleniu. Świetny aktor i jeden z niewielu, który sobą nie przykrywa roli.



Może nie jest to postać Draculi ale równie demoniczna ;-) scena z teatru TVP "Igraszki z diabłem"

https://youtu.be/k-DpJazUpGw?t=3881

.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę... Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group